W tym roku właśnie dzisiaj przypada tzw. Blue Monday – czyli najbardziej depresyjny dzień w roku. Tak przynamniej obliczyli naukowcy. Dlaczego akurat dzisiaj? Wpływa na to kilka czynników, przede wszystkim psychologiczne – świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych, ekonomiczne – długi, które często zaciągamy przed świętami itp., a także te związane z pogodą (krótki dzień, mało słońca). I w ten właśnie smutny poniedziałek mam dla was małe światełko w tunelu: sposób na to, jak zaoszczędzić dodatkowe 3500zł rocznie.
Dlaczego akurat tyle? Kwota ta oscyluje wokół granicy średniej krajowej i jest osiągalna nawet dla tych, którzy zarabiają dużo mniej. Jest to suma wystarczająca na całkiem niezły wyjazd do któregoś z państw europejskich lub na pokrycie kosztów lotu, wiz, szczepień i kilku innych ekstra wydatków w bardziej egzotycznej podróży. 3500 zł to też około 1000 USD, które w swoim oryginalnym pomyśle zaprezentował Business Insider. Więc przyznaję się, że nie ja to wymyśliłam, a jedynie prezentuję wam spolszczoną wersję.
Tabelka oszczędnościowa
Dobra, więc na czym polega trik? Otóż w oszczędzaniu zawsze chodzi o to samo: o systematyczność. Tutaj trik polega na tym, aby w przeciągu roku co tydzień odkładać pewną kwotę. Ale ponieważ w różnych okresach mamy różne wydatki (święta, urodziny, wyjazdy itp), więc czasem ciężko nam się zadeklarować, że co tydzień będziemy odkładać tyle samo. Tutaj jednak możemy pozwolić sobie na pewną dowolność. Poniżej znajduje się tabelka, która wam w tym pomoże. Podzielona jest na 52 pola, czyli dokładnie tyle, ile tygodni ma rok. Do każdego pola przypisana jest pewna wartość pieniężna. Suma tych liczb to właśnie 3500. Co tydzień wybieracie kwotę z tabelki, odpowiednią sumę odkładacie do skarbonki, a kwotę skreślacie z listy. W ten sposób, trzymając się zasad, na koniec roku w skarbonce macie oszczędności warte 3500zł. Jako gratis, do wykorzystania macie jeden tydzień na szaleństwa, w trakcie którego nie musicie nic odkładać ; )
Albo oszczędzamy naprawdę, albo nam się wydaje
Jeszcze jedna ważna sprawa, czego nauczył mnie Marek Kondrat w popularnej reklamie: tyle mamy oszczędności, ile mamy na koncie. Więc swoje zaoszczędzone pieniądze musicie albo trzymać w skarbonce (dla tradycjonalistów), albo wpłacać na konto oszczędnościowe. I absolutnie nie ruszać ich przedwcześnie – tylko wtedy zobaczycie efekty.
A teraz, ponieważ zaczał się już trzeci tydzien stycznia, wybierzcie sobie trzy kwoty z tabelki i grzecznie odłóżcie w odpowiednie miejsce…





Dodaj komentarz