Jedną z najlepszych przygód, jakie przeżyliśmy w Jordanii był kanioning w Wadi Mujib – czyli przeprawa przez zalany wodą kanion.

Rezerwat Wadi Mujib

Rezerwat Wadi Mujib, znajdujący się w pobliżu Morza Martwego to najniżej położony rezerwat przyrody na Ziemi – w niektórych miejscach “wysokość” to aż 400 m poniżej poziomu morza! Rezerwat został utworzony przede wszystkim dla ochrony koziorożca nubijskiego, ale można tu znaleźć aż 400 gatunków roślin (w tym rzadko spotykane okazy orchidei), 186 gatunków ptaków i 250 gatunków innych zwierząt, a są to m.in. syryjski wilk, hiena, karakal (ryś stepowy) czy lis afgański. Rezerwat jest również bardzo ważnym miejscem dla ptaków migrujących między Afryką i Europą. Oprócz podziwiania zwierząt rezerwat oferuje też inne atrakcje – gorące źródła, ścieżki trekkingowe, a także kanioning.

Kanioning – co to jest i dla kogo?

Kanioning czyli pokonanie rzeki płynącej w dole kanionu to połączenie wspinania, skoków do wody, pływania, trekkingu. Napotkane przeszkody pokonuje się w różny sposób, czasami trzeba skoczyć do wody, wspinać się po linie albo ześlizgnąć po kamieniach. Często mówi się o kanioningu jako o sporcie ekstremalnym, ale jeśli chodzi o skalę trudności to zależy ona od miejsca, wybranego szlaku ale też pory roku i panujących akurat warunków. Kanioning w Wadi Mujib nie należy do najtrudniejszych i spokojnie da sobie z nim radę każdy, kto lubi wodę, nie boi się jej i lubi nieco wyższy poziom adrenaliny. W kanioningu mogą jednak wziąć udział tylko osoby pełnoletnie.

Wadi Mujib – który szlak wybrać?

W Wadi Mujib do wyboru są trzy szlaki:

Siq Trail: 2-3 godziny (tam i z powrotem, tą samą trasą), jedyny, który można przejść bez przewodnika (dostaje się kamizelkę ratunkową).

Canyon Trail: 4 godziny, tylko z przewodnikiem grupy od 5 do 25 osób.

Malaqi Trail: 7 godzin, tylko z przewodnikiem.

Niestety, nie wszystkie szlaki są zawsze dostępne, ze względu na różne warunki pogodowe (susze, ulewy, powodzie) i różny poziom wody. W czasie, gdy byliśmy w Jordanii otwarty był tylko Siq Trail.

Jak się ubrać na kanioning?

Przede wszystkim wygodnie. Po kanioningu w zasadzie i tak każdy będzie cały mokry, można więc ubrać nawet tylko strój kąpielowy (i jest to dozwolone) jednak większość wybiera sportowe koszulki i spodenki (lub nawet legginsy). Dzięki temu jest mniejsza szansa że poobcieramy sobie skórę (a sposobności ku temu nie brakuje). Ważne są też wygodne sportowe buty, z twardą podeszwą (dno jest kamieniste). Ja zabrałam ze sobą kapelusz i okulary przeciwsłoneczne, co w zasadzie tylko mi później przeszkadzało. Wszystkie rzeczy osobiste można zostawić w depozycie i radzę z tej usługi skorzystać i nie brać ze sobą nic.

Informacje praktyczne

Wjazd do Wadi Mujib znajduje się przy Jordan Valley Highway, w pobliżu Morza Martwego. Na miejscu jest darmowy parking. Centrum informacyjne to nowy, duży i bardzo ładny budynek, z bardzo miłą obsługą, która dobrze mówi po angielsku i na pewno doradzi jak się przygotować, który szlak wybrać itp. Na miejscu jest depozyt – szafki, w których można zostawić cenne rzeczy (włączając w to np. kluczyki od samochodu – żeby ich nie zamoczyć), są też bardzo ładne łazienki i wypożyczalnia kamizelek ratunkowych – słowem wszystko czego potrzeba. Wstęp na Siq Trail kosztuje 21 JOD od osoby. Jest to najczęściej uczęszczany szlak, który otwarty jest od kwietnia do października, w godzinach  8.00-17.00 (ostatnie wejście o 15.00).

Siq Trail

Siq Trail to teoretycznie najprostszy szlak. Wejście znajduje się wprost z punktu informacyjnego – przechodzimy najpierw na metalowy mostek, a z niego schodzimy drabinką prosto do wody. Zimnej wody. Ale po skwarze pustyni jest to przyjemny chłód. Na początku kanion jest bardzo szeroki, a pierwsze kilkaset metrów w zasadzie brodzi się w wodzie sięgającej do kolan. Po jakimś czasie ściany kanionu zbliżają się do siebie, a przeprawy stają się trudniejsze – ale oczywiście wszystko zależy od aktualnego poziomu wody w kanionie. Podczas naszej przeprawy często musieliśmy się zanurzać po pas lub nawet po szyję. Do przejścia są różne progi skalne i małe wodospady, miejscami trzeba się wspinać po linach czy wchodzić po drabinkach, w czym często przeszkadza rwący nurt i spływająca wprost na twarz woda. Na niektórych odcinkach trasy obecni są pracownicy rezerwatu, którzy w każdej chwili mogą pomóc i podpowiedzieć jak pokonać problematyczny odcinek i czasami ta pomoc staje się nieoceniona. Nogi ześlizgują się z mokrych kamieni, a ręce bolą od kurczowego trzymania się liny. Miało być łatwo, ale wcale tak łatwo nie było. Mimo wszystko zabawa przednia. Szlak zwieńcza wysoki na kilkanaście metrów wodospad. A później trzeba już “tylko” wrócić tą samą drogą… 😉

Fotografowanie na szlaku

W zasadzie na fotografowanie mogliśmy sobie pozwolić tylko na początku, później groziło to zalaniem telefonu czy aparatu, więc warto wziąć ze sobą wodoszczelne etui. Poza tym kanioning tak nas zaabsorbował, że w zasadzie nawet nie myśleliśmy o robieniu zdjęć. Poniżej kilka zdjęć z pierwszych metrów szlaku: