W drodze powrotnej z Milford Sound mogliśmy sobie pozwolić na swobodę czasową i pozwiedzać nieco okolicę. A było co oglądać! Standardowo, piękne krajobrazy z wysokimi górami w tle, kwieciste łąki, gęsto porośnięte fioletowymi i różowymi łubinami – znakiem charakterystycznym dla Fiordland National Park, wodospady – ot, standard w Nowej Zelandii!
Najsłynniejszą atrakcją tego parku narodowego są oczywiście fiordy. Jest ich tu 14, przy czym przy niektórych stosuje się w nazwie słowo “sound” a w innych “inlet”. Najbardziej znany z nich to oczywiście Milford Sound. Popularnością stara się mu dorównać nieco trudniej dostępny Doubtful Sound. Pozostałe to Preservation Inlet, Chalky Inlet, Dusky Sound, Breaksea Sound, Dagg Sound, Thompson Sound, Nancy Sound, Charles Sound, Caswell Sound, George Sound, Bligh Sound i Sutherland Sound.
Co można robić w Fiordland National Park? Nurkować, pływać kajakami, łowić ryby, ale przede wszystkim wędrować! Jest tu ponad 500 kilometrów szlaków pieszych. Najsłynniejszy z nich, Milford Track nazywany “Finest Walk in the World”, to najsławniejszy szlak turystyczny Nowej Zelandii i jeden z najbardziej znanych na świecie. Jego długość wynosi nieco ponad 53 kilometry, a na jego pokonanie potrzeba około 4 dni. Jeśli kiedyś wrócę do Nowej Zelandii to pewno po to, aby przejść właśnie tym szlakiem. Ale oprócz tego słynnego Milfrod Track, jest też kilka innych, jak Kepler Track (60 kilometrów), Routeburn Track (32 kilometry), Greenstone & Keples Track (61 kilometry). Przejście każdego z nich w całości zajmuje po kilka dni, więc można też po prostu wejść tylko na jakiś początkowy odcinek.
Pogoda w Parku Narodowym Fiordland może się zmieniać jak w kalejdoskopie, więc trzeba być przygotowanym na wszystko. W niektórych miejscach spotykamy kwitnące kwiatki, a w innych leżą warstwy śniegu. Może też mocno wiać i często zdarzają się mocne ulewy, dlatego kurtkę przeciwdeszczową trzeba mieć zawsze ze sobą.
Park Narodowy Fiordland to obszar chroniony, a dzięki temu można tu spotkać wiele gatunków roślin i zwierząt, również tych niespotykanych nigdzie indziej. Właśnie tutaj żyje słynny ptak kea – jedyny na świecie gatunek alpejskiej papugi. Nazwa kea została nadana tym ptakom przez Maorysów, na wzór dźwięku, jaki te ptaki wydają w trakcie zagrożenia. Również tutaj spotkać można kakapo – papugę nielota, także słynne ptaki kiwi. Wydaje mi się, że udało nam się zobaczyć kea, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia, więc nie jestem w stu procentach pewna, czy to był akurat ten gatunek.
Nawet jeśli nie macie czasu na bardziej szczegółowe eksplorowanie Fiordland przy drodze Te Anau – Milford Highway (prowadzącej z Te Anau do Milford Sound) jest kilka fajnych punktów, przy których warto się zatrzymać.






Równoleżnik 45 stopni
Niby nic, a jednak coś. Znak 45 to po prostu znak, mówiący tam, że znajdujemy się dokładnie w połowie drogi między równikiem a biegunem południowym. Jest to o tyle wyjątkowe, że 97% równoleżnika 45 stopni przebiega na morzach i oceanach, a tylko 3% przez lądy (w sumie trzech krajów: Nowej Zelandii, Chile i Argentyny). A poza tym, heloł, jak często zdarza się nam w życiu być tak daleko na południu? 😉 Fajnie jest więc pstryknąć sobie właśnie taką fotkę:

Mirror Lakes
Mirror Lakes to niewielkie jeziorka, które zyskały sobie taką nazwę dzięki temu, że w niesamowity sposób w tafli wody odbijają się góry Earl Mountains. Jeziorka znajdują się tuż przy drodze i ciężko ich nie zauważyć. To całkiem fajne miejsce na rozprostowanie nóg. Wzdłuż ich brzegu zbudowana jest drewniana kładka, tak, aby można było do nich bezpiecznie podejść.


The Chasm
Sieć w zasadzie niedużych wodospadów, za to przerzucających ogromne ilości wody, na żywo robi niesamowite wrażenie. Podobnie jak w przypadku Mirror Lakes, dookoła nich zbudowano drewniane kładki, dzięki czemu można podejść i przyjrzeć się wszystkiemu z bliska.
Tutaj możecie pobrać ulotkę, z mapką Te Anau – Milford Highway z zaznaczonymi punktami, w których warto się zatrzymać, punktami widokowymi, polami kempingowymi itp.




Dodaj komentarz