Kuchnia łotewska, jak właściwie wszystko na Łotwie to wynik mieszanki tradycji bałtów (łotewskiej i litewskiej) i wpływów polskich, rosyjskich i żydowskich. Dania są proste, ale i syte i głównie opierają się na ziemniakach, mące, mięsie i rybach. Warzyw jada się raczej mało, nie licząc ziemniaków, które pojawiają się w dużych ilościach i pod różną postacią: gotowane, smażone, pieczone, w zupach, sałatkach, wypiekach i czym tylko się da. Mam wrażenie, że Łotysze je uwielbiają, ale pewnie przemawiają przez nich też kwestie ekonomiczne.
Swoją drogą pamiętacie popularne kiedyś dowcipy o łotewskich chłopach, w których jakże ważnym elementem były “zimnioki” oraz “halucynacje z głodu i śmierć”? Czarny to humor i nie wszystkim przypadnie do gustu, ale motywy jego powstania rozumiem doskonale…
Kuchnia łotewska
A wracając do tematu kuchni łotewskiej, jak dla mnie – szału nie ma. Szczególnie, że jestem wegetarianką, która lubi różnorodność i wyrazistość smaków, a kuchnia łotewska kojarzy mi się raczej z monotonią i jednostajnością, chociaż są potrawy, które przypadły mi do gustu.
Obok ziemniaków najpopularniejszym składnikiem jest kapusta, szczególnie kiszona.
Co na pewno Wam posmakuje to chleb, którego można kupić kilkadziesiąt rodzajów. Najlepszy jest ten ciemny, razowy, z różnymi dodatkami (zioła, orzechy, rodzynki itp). Do chleba koniecznie trzeba spróbować lokalnych serów, najlepiej kupowanych na bazarze, od “babuszek”. Na bazarach można też kupić domowe kiszonki (nie tylko ogórki, ale też ……), grzyby leśne, jajka, mleko – wszystko naturalne, bez konserwantów i chemii, miłośnicy eko żywności powinni być zadowoleni.
Co do chleba, to na marginesie dodam jeszcze, że serwowany jest on niemalże do wszystkiego, nawet do dań składających się z ziemniaków i mięsa… Słynnym, bardzo prostym i ekonomicznym, ale całkiem smacznym daniem jest maizes zupa – czyli zupa z… chleba i śmietany. Typowe dania kuchni łotewskiej to np. kļockas – pieczone z ciasta drożdżowego, ze słonym (kapusta, ziemniaki, ser) lub słodkim (owoce, dżem) nadzieniem, zwykle w jakimś sosie; tīteņi – podobne do naszych gołąbków, ale z dużą ilością mięsa.
Jednym z bardziej obrzydliwych dań o jakim słyszałam jest cūkas šņukurs – świński nos podawany np. z groszkiem – danie popularne w okresie świąt. Ogólnie je się dużo wieprzowiny i nie pomija się żadnych części ciała świń – je się uszy (cūkas ausis), nogi (cūkas kājas) czy głowę (np. w potrawie zwanej grūdenis).
Bardzo mi się podoba fakt, że w restauracjach z łotewską kuchnią potrawy serwowane są w małych glinianych miseczkach, wykonywanych przez lokalnych rzemieślników. W ogóle dużo jest dań jednogarnkowych, często zapiekanych. Łotysze nie lubią marnować jedzenia, a z resztek robią właśnie albo zapiekanki, albo np. sałatki – i ekonomicznie i odpowiedzialne. Zachód powinien brać przykład 🙂 Poza Rygą najlepiej jeść w lokalnych stołówkach, gdzie możecie spróbować autentycznej, domowej kuchni. W takich miejscach nie ma zazwyczaj stałego menu, je się to, co akurat w danym dniu przyrządziła kucharka. Często królują dania kuchni rosyjskiej: solianka (zupa rybna lub mięsna), bliny (naleśniki), barszcz czerwony, pelmeni (pierożki).
Ważne miejsce w kuchni łotewskiej zajmują ryby, zarówno słono- jak i słodkowodne.
Popularnym napojem bezalkoholowym, jak chyba we wszystkich krajach byłego ZSRR, jest kwas chlebowy. Ten butelkowany smakuje trochę jak… zepsuta coca-cola (ale może to tylko takie moje skojarzenie). Na pewno znacznie smaczniejszy jest ten rozlewany z beczek.
Łotewskie alkohole
Cenionym na całym świecie alkoholem łotewskim jest Balzams – wysokoprocentowy alkohol na bazie ponad 20 ziół. Ma czarny kolor i bardzo gorzki smak. Balsamem poczęstowała mnie na zajęciach (!) moja nauczycielka łotewskiego (taka atmosfera zajęć – byłam jedyną osobą, która się na nie zgłosiła), ale przyznam szczerze, że mi akurat nie przypadł do gustu (za dużo %%%) i zbyt wyrazisty smak. Oprócz tego Łotysze piją oczywiście wódkę, bimber czy piwo (alus).







Dodaj komentarz