O wielu europejskich narodach krążą stereotypy, powtarzane w żartach i anegdotach. Tak więc wiemy, że Francuzi są kochliwi, Włosi głośni i serdeczni, Niemcy kochają porządek, a Rosjanie uwielbiają alkohol. A jacy są Łotysze? No właśnie – to wciąż dosyć mało znany naród, o którym niewiele wiemy, a ich introwertyzm zdecydowanie nie pomaga.

Łotewska powściągliwość

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że Łotysze są bardzo skryci i nieufni, z dużą rezerwą podchodzą do nowych znajomości, stąd też nie jest łatwo się z nimi zaprzyjaźnić – trzeba na to czasu. Pamiętam, gdy moja hiszpańska współlokatorka szokowała wszystkich pocałunkiem w oba policzki na przywitanie, nawet z osobami, które widziała pierwszy raz w życiu. Dla niej to było normalne – tego typu przywitanie jest powszechne w Hiszpanii, ale takie naruszenie przestrzeni osobistej było dla Łotyszy nie do pomyślenia. Nas z kolei szokowało to, że gdy w końcu udało nam się zaprosić Łotyszy na wspólną zabawę (z udziałem nisko- i wysokoprocentowych alkoholi w roli wabika), z pozoru udało nam się przełamać lody i świetnie się razem bawiliśmy, ale już następnego dnia, gdy spotkaliśmy te osoby na ulicy, przeszły obok nas bez przywitania, nawet nas nie zauważając. Nie powiem, żeby mnie to nie dotknęło, ale z drugiej strony sama nie wiem co jest gorsze: nadmierna otwartość i przesada w okazywaniu uczuć typowa dla południowców, czy chłodna rezerwa (oczywiście do czasu) i zachowanie ekspresji uczuciowej na późniejszy etap znajomości…? Przekonaliśmy się jednak, że wprawdzie Łotysze są zdystansowani i małomówni, ale możemy być pewni, że gdy już zdołamy się z nimi zaprzyjaźnić, będzie to prawdziwa i szczera przyjaźń. Po prostu w myśl zasady “co z ust, to z serca”,

Hokej ponad wszystko

Ich konikiem jest hokej. To najpopularniejszy tutaj sport, a każdy mecz przeżywany jest jak u nas rozgrywki mistrzostw świata w piłce nożnej. Chyba każdy Janis, Karlis czy Arnis (wszystkie męskie imiona, jak i rzeczowniki rodzaju męskiego kończą się na “s”) potrafi świetnie jeździć na łyżwach, a wielu z nich gra w hokeja. Jest to też chyba jeden z nielicznych sportów, w których Łotysze mogą pochwalić się jakimiś sukcesami na arenie międzynarodowej.

Popularny, szczególnie w Daugavpils, jest też speedway, czyli żużel.  O dziwo, gdy na Podkarpaciu, skąd pochodzę, z moich ust padało słowo: Daugavpils, od razu ktoś kojarzył miasto właśnie z żużlem. No ale w końcu rzeszowska Stal też z żużla słynie.

Taniec i śpiew

Jednak prawdziwą miłością Łotyszy są… taniec i śpiew. Tak tak, ci zimni, zdystansowani Bałtowie lubują się wręcz w takich rozrywkach. Muzyka narodowa, folkowa dla Łotyszy, tak samo jak dla Litwinów i Estończyków jest też sposobem wyrażenia tożsamości narodowej i sposobem manifestacji odrębności kulturowej, co stało się szczególnie ważne po odzyskaniu przez te kraje niepodległości (Łotwa odzyskała niepodległość podobnie jak Polska w 1918 roku), a także po rozpadzie Związku Radzieckiego. Na Łotwie organizuje się wiele koncertów i festiwali muzyki folkowej, na które ściągają tłumy, i tych młodych i tych starszych, i które stają się niemal narodowym świętem. Tak jest na przykład w przypadku Łotewskiego Festiwalu Pieśni i Tańca, który odbywa się co pięć lat. W festiwalu biorą udział zespoły folklorystyczne z całego kraju, które występują zazwyczaj w tradycyjnych regionalnych strojach, ale również publiczność często przychodzi ubrana w tradycyjne stroje i dołącza się do wspólnego śpiewu.

Również podczas nocy świętojańskiej (łot. Līgo, Jāņi lub Jāņu naktī), która jest niezwykle popularnym świętem na Łotwie, przy ogniskach śpiewa się różnego rodzaju pieśni narodowe. Jak bardzo popularne to święto może świadczyć fakt, że z tej okazji na Łotwie powstało 1155 melodii i 25 tysięcy tekstów poświęconych przyrodzie! I bardzo podoba mi się fakt, że Łotysze tak dbają o to, by ludowe zwyczaje i tradycje były kultywowane.